Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piesi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piesi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 czerwca 2012

Samochodowy dyktat...

   Uważa się powszechnie, że nie da się żyć bez nowych dróg, dodatkowych pasów ruchu czy też nowych miejsc parkingowych. Mówi się, że drogi powinny być szersze, przejścia dla pieszych likwidowane, a zamiast nich trzeba budować kładki nad jezdniami lub przejścia podziemne. Z pewnością takie działania ucieszyłyby wielu z nas, jednak czy presja użytkowników samochodów osobowych nie jest w tej chwili zbyt duża. Czy jest widoczna w naszym mieście?
   Odpowiedź jest oczywiście twierdząca. Pisałem o tym przynajmniej w dwóch wpisach:
Nowa Aleja Wojska Polskiego - stary problem - mimo modernizacji ulicy nie zadbano o potrzeby przechodniów, Inwestycja roku w Zambrowie? - inwestycja również nie zapewnia bezpieczeństwa pieszych, łączenie ruchu pieszych i samochodów bez wyznaczenia strefy zamieszkania stawia samochody w sytuacji uprzywilejowanej.
   W niniejszym wpisie chciałbym przedstawić jak wygląda sytuacja pieszego przy jednym z większych sklepów sieciowych w Zambrowie.
   Na pierwszym zdjęciu wjazd do Tesco od strony ul. 71 Pułku Piechoty. Znaki wskazują ograniczenie prędkości, ograniczenie tonażu i rozpoczęcie drogi wewnętrznej. Zgodnie z przepisami w przypadku drogi wewnętrznej zasady na niej obowiązujące określa właściciel, czyli sieć sklepów Tesco. 


   Na uwagę zwraca również fakt braku chodników. Ani z lewej strony drogi ani z prawej nie ma miejsca dla pieszych - muszą każdorazowo uważać na jadące samochody.

   Jeszcze spojrzenie w drugą stronę. Widać tu miejsce w którym piesi najczęściej przekraczają jezdnię. W żaden sposób nie zostało oznakowane. Piesi przechodząc przez ulicę ryzykują. Najprawdopodobniej nic się nie zmieni dopóki nie wydarzy się wypadek.


  


    Krytycznym miejscem jest również to zwężenie. Klienci wyjeżdżający po zakupach wypadają zza zakrętu prosto przed pieszych. Widać to na wydeptanym trawniku, który stał się dla nich miejscem ucieczki. 


   Główny plac przez sklepem uwidacznia, że pieszy nie był całkowicie brany pod uwagę - dwa pasy ruchu wymalowane strzałkami. Wzdłuż elewacji budynku parking dla samochodów, gdzie równie dobrze można by było poprowadzić chodnik.


   Całkowite ignorowanie potrzeb pieszych widać także od strony głównego wejścia do sklepu. Od strony parkingu PKS do wejścia prowadzi chodnik z kilku płytek chodnikowych - najprawdopodobniej ułożony przez zdesperowanych klientów.


   Trawnik przy wejściu jest całkowicie rozdeptany a po każdym deszczu stanowi naturalną przeszkodę błotną. Zachowana trawa poprzecinana jest przez ścieżki dla klientów.




   Kolejnym miejscem gdzie widać pomijanie potrzeb pieszych jest wejście na parking Tesco od strony ulicy Mazowieckiej. Prowadzą tam dwie ścieżki. W zimie i po każdym deszczu stanowią naturalną ślizgawkę.



   W mojej opinii dziwne jest to, że pozwolono wybudować sklep, który tak słabo wkomponowuje się w istniejącą zabudowę. Nie zabezpieczono potrzeb najsłabszych, pozwalając jednocześnie na dyktat użytkowników samochodów osobowych. W pobliżu sklepu są przecież położone dwa duże osiedla bloków wielorodzinnych, ale także osiedla domków jednorodzinnych.
    Najbardziej zastanawia mnie, kto poniesie odpowiedzialność gdy na terenie Tesco wydarzy się wypadek z udziałem przechodnia? Przepisy w zakresie ruchu pieszych po drogach są następujące:

Ustawa Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 r.

Art. 11. 1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku — z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.
2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim. Na drodze o małym ruchu, w warunkach dobrej widoczności, dwóch pieszych może iść obok siebie.
4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.
5. Przepisów ust. 1—4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.

   W związku z tym, że zarządca terenu nie wyznaczył strefy zamieszkania, należy uznać że piesi na terenie Tesco mają obowiązek ustępować samochodom.



sobota, 2 czerwca 2012

Jak to się robi w Kopenhadze?

   Tematyka rowerowa zdominowała ostatnie wpisy na blogu. Nic dziwnego. Dziś kolejna odsłona w ramach akcji ZAMBRÓW NA ROWERY 2012 - Olimpiada rowerowa - na którą zostały zaproszone dzieci i młodzież wraz z rodzicami. Mam nadzieję, że tego typu akcje będą organizowane także w przyszłych latach. Dlaczego? Najlepszym przykładem na to, że skuteczna popularyzacja roweru jest możliwa i że roweru można używać nie tylko jako środka do aktywnego wypoczynku, ale przede wszystkim jako środka codziennego transportu jest Kopenhaga.
   W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku transport rowerowy zmniejszał swoje znaczenie w wyniku rozwoju motoryzacji, jednak w wyniku kryzysu paliwowego w latach siedemdziesiątych wykorzystanie rowerów w transporcie miejskim doświadczyło swoistego renesansu. Do dnia dzisiejszego trwa rozwój sieci w Kopenhadze, a przykład tego miasta stał się wzorem dla innych dużych aglomeracji na świecie m.in. Nowego Jorku.
   W Kopenhadze każdego dnia przejeżdża się rowerem ok. 1,3 miliona kilometrów, warto też dodać że 36% wszystkich przejazdów miejskich do pracy, szkół czy uniwersytetów jest dokonywanych na rowerach. 
   Poniżej ciekawy film o duńskiej kulturze rowerowej.


   Oczywiście popularność tego środka transportu w Danii wynika z wielu czynników. Pierwszym z nich jest dobrze rozbudowana sieć tras rowerowych i parkingów a także obowiązujące tam prawo, które daje przewagę rowerzystom nad samochodami osobowymi. Warto podkreślić, że istnieje tam wiele usprawnień, które pomagają w codziennym życiu rowerzystom, np. specjalne poręcze przed skrzyżowaniami na którym można oprzeć nogę lub przez chwilę potrzymać się ręką, czekając na zielone światło:


   Innym wynalazkiem są specjalne rowerowe kosze na śmieci o wydłużonym kształcie i pochylone w taki sposób, że umożliwiają wrzucenie śmieci w trakcie normalnej jazdy:


   Kolejnym czynnikiem motywującym rowerzystów są liczniki. Poniżej licznik z jednego ze śnieżnych zimowych dni. Wynik prawie 9 tys. użytkowników w ciągu dnia a od początku działania prawie 30 tys.:


   Na stronach internetowych można znaleźć specjalne poradniki jak poruszać się w zimie. Poniżej jeden z nich.


   Dla odmiany w lecie można poruszać się w ubiorze biurowym a obcas i krótka spódniczka nie stanowią żadnego problemu:



   Zapewne wielu zwróci uwagę, że Kopenhaga jest wielokrotnie większa od Zambrowa, ale trzeba zauważyć, że nie tylko duże miasta prowadzą aktywne kampanie na rzecz przyjaznych środowisku sposobów przemieszczania się. Jednym z takich miast jest Ljutomer na Słowenii. Te niemal 12 tys. miasteczko prowadzi aktywnie promocję poruszanie się po mieście pieszo lub rowerem. W tym celu przygotowano tam specjalne mapy, które uświadamiają w jakim czasie można dotrzeć w wybrane miejsce w mieście wykorzystując rower lub własne nogi. LINK. 
   Na podstawie powyższego pomysłu przygotowałem podobną mapę dla Zambrowa. Przedstawia ona okręgi o najmniejszym promieniu 750 metrów. Każdy następny jest dłuższy o kolejne 750 metrów. Punktem centralnym jest skrzyżowanie ulic Mazowieckiej, Alei Wojska Polskiego i Milenijnej. Przyjmując, że rowerzysta porusza się po mieście z prędkością ok. 18 km/h odległość 750 metrów przebędzie w ciągu 2,5 minuty. W ten sposób łatwo obliczyć, że z Cieciork do wspomnianego wyżej skrzyżowania można dotrzeć w ciągu ok. 7,5 minuty.



   Mimo, że w zakresie wykorzystania rowerów a także, w ilości infrastruktury rowerowej daleko nam do stanu jaki jest w Danii, uważam działania włodarzy naszego miasta za optymistyczne. Poprzez organizację wszelkich akcji rowerowych, powoli i systematycznie zmienia się nasz stosunek do tego sposobu komunikacji. Potrzeba jednak jeszcze wiele pracy, żeby osiągnąć poziom pozwalający na codzienną i bezpieczną jazdę rowerem. Zapraszam do lektury kolejnych wpisów.

środa, 16 maja 2012

Zambrowskie drogi rowerowe (1)

   W związku z sukcesem pierwszej edycji rajdu w ramach akcji "Zambrów na rowery 2012", której organizatorem jest Urząd Miasta w Zambrowie oraz lokalna grupa miłośników dwóch kółek, warto zastanowić się nad stanem infrastruktury rowerowej w naszym mieście.
   Przygotowana przeze mnie i przedstawiona poniżej mapa dróg rowerowych potocznie zwanych ścieżkami rowerowymi pozwala uświadomić gdzie w Zambrowie można bezpiecznie pojeździć rowerem. Wg moich obliczeń w Zambrowie jest ok. 3,3 km ścieżek rowerowych. Czy jednak są one bezpieczne dla rowerzystów i pieszych? Zanim odpowiem na tak postawione pytanie warto przypomnieć trochę teorii.
   Na podstawie portalu www.v10.pl przygotowałem informacje o wybranych znakach nakazu oraz znakach informacyjnych, żeby wykorzystać tą wiedzę w dalszej części wpisu.

Znak C-16  Droga dla pieszych.
Oznacza drogę lub jej część przeznaczoną dla pieszych, którzy są obowiązani z niej korzystać.
Znak C-13 Droga dla rowerów.
Oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami jednośladowymi, którzy są obowiązani do korzystania z tej drogi.
Droga dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi
Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oznaczają, że droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi; Symbole oddzielone kreską pionowo oznaczają, że ruch pieszych i rowerzystów odbywa się odpowiednio po prawej i lewej stronie jezdni;



Droga dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi
Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oznaczają, że droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi; Symbole oddzielone kreską poziomą oznaczają, że ruch pieszych i rowerzystów odbywa się na całej szerokości jezdni;



Przejście dla pieszych
Oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi.Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących. Umieszczona pod znakiem tabliczka T-27 wskazuje, że przejście dla pieszych jest szczególnie uczęszczane przez dzieci.

Przejazd dla rowerów
Oznacza miejsce przeznaczone do przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi.Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wjeżdżających.

Przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów
 Oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych i przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących oraz rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wjeżdżających. Umieszczona pod znakiem tabliczka T-27 wskazuje, że przejście dla pieszych jest szczególnie uczęszczane przez dzieci.

   Warto również zapoznać się z króciutkim opracowaniem przygotowanym przez Urząd Miasta w Białymstoku. "Wytyczne Projektowania i Budowy Dróg Rowerowych" zawiera zwięzłe wytyczne dla projektantów i wykonawców robót budowlanych podejmujących się prac związanych z przygotowaniem i realizacją dróg dla rowerów. Zapisy tego opracowania wykorzystam w niniejszym wpisie.

   Na poniższej mapie przedstawiłem oznaczone przez drogowców ścieżki rowerowe (jeśli coś pominąłem proszę o kontakt).



Pokaż Ścieżki rowerowe w Zambrowie na większej mapie


   Postaram się poniżej omówić ścieżkę rowerową na ulicy Obrońców Zambrowa. Już na jej początku, tj. przy Alei Wojska Polskiego pojawiają się pierwsze problemy. 

   
   Oznaczenie drogi rowerowej wskazuje, że mogą tu poruszać się jedynie rowery, ale oczywistym jest że piesi są częstymi użytkownikami tego chodnika. Czy więc znak, który widać na powyższym zdjęciu nie powinien być zastąpiony innym? Na pewno pasowałyby tu obie modyfikacje znaku "Droga dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi" - i ta z podziałem w poziomie, jak i w pionie.



   Na powyższych zdjęciach widać, że znak informujacy o koncu sciezki stoi w innym miejscu niż znak informujący o jej początku. Druga rzecz, która zasługuje na uwagę to brak znaków poziomych. Wspomniane wcześniej opracowanie dla projektantów dróg rowerowych wskazuje, że można dodatkowo oznaczyć znakami poziomymi. Na tej ścieżce tego nie zrobiono, bo jest z polbruku? W wyniku tego praktycznie do skrzyżowania z ulicą Wądołkowską nie wiadomo, która część chodnika - biała kostka czy czerwona - przeznaczona jest dla rowerzystów.


   Zdjęcie to przedstawia przejazd przez ulicę Wądołkowską. Tu wreszcie jednoznacznie można określić, że droga rowerowa jest po lewej stronie. Jest to niestety sprzeczne z ogólną zasadą obowiązującą w projektowaniu dróg rowerowych. W opracowaniu w pierwszym punkcie można znaleźć następujący zapis:
Droga rowerowa jest prowadzona między chodnikiem a jezdnią.
   Ma to też swoje logiczne uzasadnienie. Prędkość ruchu spada patrząc od środka jezdni: samochody, rowery, piesi... W obecnej sytuacji pieszy wychodzący z posesji może wejść prosto pod koła roweru. Być może decyzja projektanta miała swe źródło w poniższym miejscu:


   W tym miejscu ze względu na słup energetyczny i drzewo rosnące w obrębie chodnika dla pieszych można przecież wyznaczyć wspólny przebieg ścieżki dla pieszych i rowerzystów poprzez zamieszczenie znaku "Droga dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi" z poziomym podziałem. Z pewnością przyczyni się to do poprawy bezpieczeństwa pieszych.



   Na powyższym zdjęciu widać kolejny błąd. Przejazdy dla rowerów powinny na łukach mieć szerszą jezdnię ze względu na konieczność mijania się skręcających rowerów. Tu tego brak, ale to nie ostatni problem. Kolejny z nich to skrzyżowanie ścieżki rowerowej i chodnika dla pieszych. Jest szansa, że pieszy wchodzący na nią obejrzałby się, żeby nie zostać przejechanym przez rowerzystę, niestety brak jest tam zebry. I chociaż jest to miejsce gdzie rowery nie mają dużej prędkości - znak poziomy powinien się tu znaleźć.


   Brak oznaczenia przejazdu przez ulicę - być może nie jest wymagane, ale z pewnością poprawiłoby bezpieczeństwo uczestników ruchu. Kolejna sprawa to brak stosownego znaku informującego zmotoryzowanych użytkowników ulicy Obrońców Zambrowa. Ze względu na przejazd rowerowy prostopadle do ruchu samochodów warto, żeby oznaczone były znakiem informacyjnym "Przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów".




   Tu wydaje się, że wszystko jest dobrze. Moim jednak zdaniem oznaczenie poziome trochę "niewpasowało się" w istniejący chodnik. Dwa mijające się rowery na przejedzie przez jednię i problem gotowy lub tylko obite siedzenie.



   W tym miejscu ścieżka rowerowa zaczyna się i kończy w tym samym miejscu :)

   Podsumowując należy podkreślić, że właściwe oznakowanie ścieżek to nie wymysł a obowiązek prawny zarządcy drogi. Nie wszystkie moje uwagi zapewne zapisane są jako litera prawa, ale z pewnością są dobrą praktyką stosowaną w innych miastach, np. Białymstoku.
   Moje uwagi do ścieżki rowerowej na ulicy Obrońców Zambrowa:
1.  Niewłaściwe oznaczenie pionowe ścieżki rowerowej i ciągów pieszych.
2. Brak oznakowania poziomego (brak przejść dla pieszych przez ścieżki rowerowe, brak oznaczeń na ulicy Księdza Krajewskiego).
3. Niewłaściwa kolejność pasów ruchu dla rowerzystów i chodnika dla pieszych, która może przyczynić się to niepotrzebnych wypadów, np. osoba wychodząca z posesji może wpaść prosto pod koła rowerzysty.
4. Zastosowanie kostki brukowej fazowanej zamiast kostki brukowej niefazowanej, powoduje że przenoszone są na rowerzystów znacznie większe drgania. Powinien być po prostu asfalt, który odróżnia chodnik od drogi rowerowej, jak również jest znacznie wygodniejszy dla rowerzystów.
5. Niechlujnie wyrysowane przejazdy dla rowerów - przejazd przez ulicę Cmentarną - oraz brak obniżonego krawężnika.

   I ostatnia sprawa. Piesi, uważajcie na tej ścieżce rowerowej, ewentualna kolizja z rowerzystą zgodnie z zamieszczonym oznaczeniem i obowiązującym prawem spowodowana będzie przez Waszą obecność na niej. Do zarządcy drogi apeluję więc o poprawę oznaczeń. Zapraszam jednocześnie do lektury kolejnych wpisów. Wkrótce kolejny post o drogach rowerowych w Zambrowie.


czwartek, 8 marca 2012

Inwestycja roku w Zambrowie?

   Zambrowskie Żubry rozdane! Nagrody zostały wręczone na uroczystej gali w nowym budynku Miejskiego Ośrodka Kultury w Zambrowie. Nie umniejszając zasług pozostałych nagrodzonych, w tym poście chciałbym zwrócić uwagę na najciekawszą kategorię: "Inwestycja roku". Mi osobiście nazwa tej kategorii kojarzy się, z czymś co w sposób znaczący poprawia życie mieszkańców, sprawia warunki do rozwoju i daje nam nowe możliwości działania.


   W kategorii "Inwestycja roku" zgłoszono tylko jedną kandydaturę - firmę Kowalczyk - Tymiński Spółka Jawna, która wybudowała galerię handlową wraz z apartamentami mieszkalnymi. Przejrzałem internet w poszukiwaniu informacji na temat tej firmy lub informacji o przeprowadzonej inwestycji. Niestety nie udało mi się znaleźć wizualizacji budynku, planów apartamentów ani też zwykłej strony internetowej związanej z inwestycją. Trochę to dziwi, gdyż praktyką znanych mi deweloperów jest wykorzystanie takiej inwestycji do celów promocji własnej działalności.

   W międzyczasie rozpętała się w mieście burza, jakoby miasto wybudowało prywatnemu przedsiębiorcy parking na jego użytek. Władze bronią się, a część przedsiębiorców czuje się oszukana i nierówno traktowana. Postanowiłem przy najbliżej okazji sprawdzić, jak budynek wygląda w rzeczywistości. Zanim jednak przedstawię to zapoznajmy się z uzasadnieniem werdyktu kapituły konkursowej:
Spółka „Kowalczyk - Tymiński" w 2011 roku oddała do użytku galerię handlową wraz z apartamentami mieszkalnymi zlokalizowaną w Zambrowie przy ul. Paderewskiego 6. Inwestycja ta w znaczący sposób poprawiła wizerunek centrum miasta oraz przyczyniła się do stworzenia kilkudziesięciu nowych miejsc pracy w wydzierżawionych na parterze obiektu lokalach handlowych. Jednocześnie w wykonanym budynku znalazło się blisko 40 lokali mieszkalnych, które w pewnym stopniu zaspokajają rosnące zapotrzebowanie na nowe mieszkania.
   Nie będę dyskutował z argumentami przedstawionymi przez kapitułę konkursową. Z pewnością jest prawdą, że zostały zlikwidowane stare zabudowania i garaże, które nie były ozdobą tej części miasta. Z drugiej jednak strony łatwo jest wymienić inne inwestycje dające zmniejszenia bezrobocia w mieście jak również budowę lokali mieszkalnych. Wystarczy tu wspomnieć o sklepie sieci "TESCO" w którym pracę - wg lokalnych mediów - znalazło ok. 80 osób, a przypomnijmy, że sklep otwarty został na początku ubiegłego roku. W przypadku budowy mieszkań w mojej opinii więcej mieszkań powstało w blokach wybudowanych przy ulicy Puławskiego, które zostały oddane do użytku pod koniec ubiegłego roku. 

   Niezaprzeczalnym atutem inwestycji Spółki "Kowalczyk - Tymiński" jest lokalizacja. Budynek położony jest w bliskiej odległości od szkół, basenu, sklepów, terenów rekreacyjnych nad zalewem oraz od otwartego na początku roku kina. Z drugiej jednak strony pod budynkiem znajdują się sklepy i duży parking, który powiewu świeżego powietrza nie zapewni. W mojej opinii w bezpośrednim sąsiedztwie budynku brakuje zieleni. Na działce dewelopera jest jest wyjątkowo mało. 




Trawniki w odwrocie? Nie mają szans na przeżycie.
   Na działce nie znalazłem też żadnych nowych nasadzeń, można za to znaleźć całą masę kostki polbrukowej i ogrodzony - zapewne dla wybranych - zielony trawnik.  


Ogrodzony trawnik i garaże dla wybranych - brama otwierana na pilota.
Masa polbruku. Czy konieczna w takiej ilości?
   W mojej opinii sam budynek nie jest też przyjazny dla jego mieszkańców. Żeby dotrzeć do swojego mieszkania trzeba pokonać wysokie schody, dla kobiety z wózkiem to już jednak problem.

Wysokie wejście dla mieszkańców i szereg garaży.


   Na powyższych zdjęciach widać, jak bardzo inwestor traci cenny teren, nie dość że wykłada duże ilości polbruku to na dodatek buduje szereg garaży, które spokojnie w takiej ilości zmieściłyby się pod budynkiem. A pozostałe w ten sposób miejsce można by było zagospodarować w znacznie bardziej przyjemny dla mieszkańców sposób, np. trawę, drzewa i ławki.

Brak miejsca dla pieszych.
    Inwestor w żadnym stopniu nie liczy się z potrzebami pieszych. W miejscu gdzie powinien być chodnik, jest przejazd dla samochodów. A już w tej chwili widać, że zmotoryzowani nie mają żadnych oporów, żeby wykorzystać sytuację. Czemu nie zaparkować pod samym wejściem do sklepu? Deweloper nie znalazł też miejsca na parking rowerowy, a szkoda, bo w ten sposób propaguje niezdrowy styl życia.
   
   Pozostała do wyjaśnienia ostatnia kwestia, czy miasto wybudowało parking inwestorowi. Osobiście nie będę odpowiadał na to pytanie. Zwrócę jednak uwagę na pewien fakt.


Różnica w kolorze polbruku wyznacza granice działek - inwestora i miasta.
    Ktokolwiek budując sobie dom staje przed koniecznością ogrodzenia działki. Jednak nie wielu z nas ma problem z tym, żeby zdecydować się na przejście lub furtkę do sąsiada - najczęściej taka po prostu nie powstaje. Jak było w przypadku Miasta i inwestora widać na powyższym zdjęciu, gdzie działające w zgodzie podmioty zdecydowały się na przejazd na własne działki...



   W związku z tym, że w ubiegłym roku nie przyznano nagrody w ramach kategorii "Inwestycja roku", presja na przyznanie nagrody z pewnością było duże. Szkoda jednak, że nagrodę dostała tak kontrowersyjna inwestycja. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda zgłosić się większą ilość kandydatur, a kapituła odda część swoich kompetencji w ręce mieszkańców miasta, którzy własnymi głosami wybiorą np. "Platynowego Żubra" spośród wszystkich zgłoszeń w ramach konkursu. 

   Już w tej chwili mogę zgłosić swoją kandydaturę - nowy budynek Miejskiego Domu Kultury - który w znaczący sposób poszerzył ofertę kulturalną w mieście.
  
  

czwartek, 12 stycznia 2012

Nowa Aleja Wojska Polskiego - stary problem.

   Ukończony został remont Alei Wojska Polskiego między ul. Raginisa i ul. Fabryczną. Zapewne większość z nas jest z niego zadowolona. Skrzyżowanie na którym wybudowano światła z pewnością jest bezpieczniejsze niż poprzednie. Swojego posta chciałbym jednak poświęcić wysepkom, które powstały i obecnie pełnią funkcję rozdzielenia ruchu, uniemożliwiają wyprzedzanie i ułatwiają lewoskręty. Zdaje się, że projektant zapomniał o jednej funkcji jaką mogą one pełnić. Niespodzianką jest to, że wysepki o takiej funkcji już w Zambrowie istnieją i dobrze spełniają swoją rolę. Poniżej zamieszczam zdjęcie takiej wysepki.
 

   Aleja Wojska Polskiego wzbogaciła się po ostatnim remoncie o 4 wysepki, które mogłyby pełnić taką samą rolę, a dzięki temu ułatwiłyby życie mieszkańcom Zambrowa. Z pewnością łatwiejsze jest przechodzenie przez ruchliwą jezdnię, gdy do pokonania jest tylko jeden pas ruchu a nie oba na raz, szczególnie, że w okolicy tej ulicy znajduje się wiele placówek edukacyjnych, handlowych oraz budynków użyteczności publicznej.


   Przejścia na drugą stronę jezdni nie zawsze ułatwiają kierowcy samochodów. Często zdarza się czekać na swoją kolej aż do ostatniego samochodu - mimo, że na jezdni zostały wymalowane warunkowe linie zatrzymania. Mimo brzydkiej pogody, Pani i Pan musieli odstać swoje na chodniku przed przejściem dla pieszych.


   Poniżej krótkie omówienie każdej z wysepek:


   Wysepka nr 1 - przy skrzyżowaniu z ul. Raginisa. Wygląda na to, że projektant i zarządca drogi wiedzą o problemie przebiegających w tamtym rejonie dzieci. Świadczy o tym, znak ostrzegawczy A-17. Czemu nie powstała tu bezpieczna wysepka dla tych niegrzecznych dzieci? Może dzięki wysepce miałyby szansę przejść bezpiecznie na drugą stronę jezdni?


   Wysepka nr 2 - na przeciwko ZDZ. W pobliżu tej wysepki znajduje się przystanek autobusowy, znak D-15. Czemu nie powstała tu bezpieczna wysepka dla pasażerów komunikacji miejskiej, jak również podmiejskiej?



   Wysepka nr 3 i 4 - między ul. Fabryczną i ul. Obrońców Zambrowa. Obie wysepki znajdują się w bardzo ruchliwym miejscu. Z jednej strony ciąg sklepów z drugiej duże osiedle. Czemu wysepki nie realizują potrzeb pieszych?

   Koszt jaki trzeba ponieść wg mnie jest niewielki - należy domalować pasy, przełożyć parę kostek polbruku i obniżyć krawężnik, dostawić znaki informujące o przejściu dla pieszych i podnieść znaki drogowe, aby piesi byli bardziej widoczni na wysepce. Brak działań w tym zakresie prędzej czy później doprowadzi do nieszczęścia, gdyż piesi nie lubią nadkładać drogi... wybierają tą najkrótszą...






   Zdjęcia wykonałem w ciągu 5 minut, a obawiałem się, że będę musiał długo czekać... część pieszych intuicyjnie wybiera przejście w niedozwolonym miejscu w pobliżu istniejących wysepek. O tym, że jest to niebezpieczne nie trzeba mówić, ale mało kto wie że zgodnie z Generalnym Pomiarem Ruchu z 2010 roku w tym miejscu przejeżdża codziennie 13 255 pojazdów silnikowych. Szczegółowe informacje można znaleźć na poniższej stronie:
http://www.gddkia.gov.pl/pl/987/gpr-2010
a należy na niej znaleźć średni dobowy ruch w punktach pomiarowych w 2010 r.